środa, 29 października 2014

HALLOWEEN TRIO

Kliknij tutaj :-)

Chciałam do Was dzisiaj przyjść z nowym tytułem do czytania/słuchania, ale jakoś tak wyszło, że nie miałam kiedy dosłuchać do końca Klaudiusza i Messaliny Roberta Gravesa. Mam nadzieję, że do następnej środy już ją skończę. Tymczasem skończyłam trzy halloween'owe obrazki z szycia wzięte, po czym uświadomiłam sobie, że robię same ufoki, bo wyszyte obrazki bez żadnej obróbki trafiają do szuflady, zresztą zgodnie z moim zamierzeniem, i tylko niektóre stają się kartkami. 

Halloween Bats - stitchingcards.com
Halloween Cat - stitchingcards.com

Halloween Pumpkin - stitchingcards.com
Obrazki wyszyte, to może mały powrót do psującego me oczy filcowania? 

Aplikacja
Co z niej wyjdzie? Zobaczymy za tydzień :-)

środa, 22 października 2014

JEST BRANSOLETKA :-)



Kliknij tutaj :-)

Jest bransoletka - nieidealna, z nierównymi twardymi i miękkimi kulkami, ale jest - jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna, moja. 

Kolor? Jagody ze śmietaną - dostępne tutaj

Prościutka taka i gdy na nią patrzę, to mam ochotę jakieś kontrastowe (czytaj: czerwone) koraliki pomiędzy filcowe kulki dodać, ale wtedy zrobi się za duża na mój chudy nadgarstek, więc zostaje taka jaka jest, bo nie chcę, żeby jakieś samotne kulki po domu się turlały dopóki nie wezmę się za korale - niech sobie siedzą wszystkie razem na silikonowej gumce.

Teraz, żeby odpocząć od filcowania, które męczy mi rękę i oczy (też tak macie?), wracam do haftu matematycznego.


Wciąż słucham Klaudiusza i Messaliny Roberta Gravesa i tak sobie myślę, że wypadałoby choć kilka słów o książce napisać tak jak i Wy to robicie, ale... Książki czytać lubię, lubię też ich słuchać, jednak nie lubię ich recenzować, opowiadać czy pisać o nich, dzielić się emocjami, jakie towarzyszyły mi w trakcie czytania czy słuchania. No nie lubię i nic na to nie poradzę. I już.

środa, 15 października 2014

NIE MIAŁA BABA KŁOPOTU...

Kliknij tutaj :-)

Nie miała baba kłopotu, to się na warsztaty z filcowania zapisała, bo jej się filcowa biżuteria spodobała. No i teraz siedzi i palce swe kłuje, bo kulki na sucho filcuje. Na bransoletkę, bo na korale to chyba cierpliwości jej braknie.

Kolor? Jagody ze śmietaną - dostępne tutaj

Jeż? Pytacie o jeża? Jeż ma się całkiem dobrze. Przeprowadził się na blog Pluszaki-Poduszaki (serdecznie zapraszam!!!) i bierze udział w Cyklicznych kolorkach u Danutki.


Nadal słucham Klaudiusza i Messaliny Roberta Gravesa. Na słuchanie i robótkowanie przeznaczam godzinę dziennie, więc idzie powoli. Co będzie potem? Może polecana przez Al lienor Kochałam Tyberiusza Elisabeth Dored w wersji tradycyjnej dla odmiany, a może kolejna pozycja z Kolekcji Gazety Wyborczej - XX wiek, czy coś z listy lektur Pierwszogimnazjalisty, czyli Zemsta Fredry? Pożyjemy, zobaczymy.

Do następnego :-)

środa, 8 października 2014

JAK TO SIĘ CZŁOWIEK...

Jak to się człowiek szybko do wygody przyzwyczaja.

Haft matematyczny jest haftem wyszywanym na sztywnym papierze, czyli kartonie. Powstaje w wyniku przecinania się linii prostych tworzonych przez nici prowadzone według określonego schematu. 

Pierwsze obrazki wyszywałam na filcu i płótnie do drukarek atramentowych - ciężko było, bo dziurki schematu chowały się w miękkiej tkaninie, ale nie poddawałam się. W końcu zaczęłam wyszywać na kartonie i przepadłam. Praca idzie o wiele szybciej, choćby z tego ważnego względu, że dziurki schematu są cały czas dobrze widoczne, jednak od czasu do czasu lubię sobie utrudnić życie i wyszyć coś na filcu, czy tak jak ostatnio - na taśmie z kanwy. Przy pomocy dwustronnej taśmy klejącej lub kleju Magic naklejam materiał na karton z wydziurkowanym wzorem i haftuję (w początkach rysowałam też cienkopisem kropki na materiale, co nie było najlepszym pomysłem), a po wyhaftowaniu naklejam na bazę kartki. W przypadku zakładek tył podklejam cienkim filcem lub kartonem.

A teraz do rzeczy

Kliknij tutaj :-)


Oto już gotowa, podklejona czarnym filcem kocia zakładka, której fragment pokazywałam tydzień temu.




W uszach nadal Klaudiusz i Messalina Roberta Gravesa, a w dłoniach igła, nitka i filc.



Do następnego :-)

środa, 1 października 2014

A MOŻE BY TAK...

A może by tak przyłączyć się do wspólnego dziergania i czytania z Maknetą?

Kliknij tutaj :-)


Od jakiegoś już czasu łączę przyjemne z przyjemnym i dziergam czytając, lub czytam dziergając. Jak to robię? Całkiem zwyczajnie. Wykorzystuję do tego inną niż tradycyjna formę książki, czyli audiobook, lub, po polsku mówiąc, książkę mówioną.

Obecnie słucham Klaudiusza i Messaliny Roberta Gravesa i haftuję matematycznie na taśmie z kanwy kocią zakładkę, która dziś wygląda tak

Bookmark Cat - stitchingcards.com

Gotową zakładkę pokażę za tydzień.