środa, 30 listopada 2016

KWIATKI Z ZAKŁADKI

Kliknij tutaj :-)
Honorata poprosiła mnie o kartkę poprawiającą humor w ten szary jesienny czas, tyle że akurat nie mam nic takiego na stanie, więc dziś tylko wariacja na temat jednego z zakładkowych wzorów, a od przyszłego tygodnia zima i Boże Narodzenie. 

wzór tylko dla wtajemniczonych, niedostępny w regularnej sprzedaży
Książkowo niezmiennie jestem wierna Proustowi - Sodoma i Gomora, czyli czwarty tom W poszukiwaniu straconego czasu


Do miłego :-)

środa, 23 listopada 2016

PAW

Kliknij tutaj ;-)


Bookmark WM Peacock - stitchingcards.com

Książkowo bez zmian - czwarta część cyklu W poszukiwaniu straconego czasu Marcela Prousta, czyli Sodoma i Gomora. 


jej gruczoły ślinowe - jak u niektórych zwierząt w momencie rui - ulegały hipersekrecji takiej, że w kąciku warg, ocienionych małym wąsikiem, bezzębne usta starej damy przepuszczały parę kropel, nie będących tam na swoim miejscu. Natychmiast połykała je z głębokim westchnieniem, jak ktoś, kto chwyta oddech. (s. 119)
Owa niezbyt apetyczna przypadłość margrabiny de Cambremer przywodzi mi na myśl emerytowaną nauczycielkę, z którą kiedyś mieszkałam po sąsiedzku i u której czasami bywałam na popołudniowych herbatkach. Była osobą mądrą, posiadała ogromną wiedzę wyniesioną z porządnych przedwojennych szkół, kochała przyrodę, dzieci i młodzież. Ta miłość do dzieci i młodzieży zaowocowała różnego rodzaju zajęciami, które mimo podeszłego już wieku prowadziła w naszym klubie osiedlowym po to, żebyśmy nie wysiadywali bezsensownie na podwórku. W podstawówce chodziłam na prowadzone przez nią kółko recytatorskie, a także kilka innych zajęć, później chodziło tam moje młodsze rodzeństwo. Schedę po niej na jakiś czas przejęli moi dwaj koledzy z podstawówki - również uczestnicy organizowanych przez nią zajęć - jeden z nich do dziś aktywnie działa w lokalnym oddziale Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, jako jego wiceprezes.

Do miłego :-)

środa, 16 listopada 2016

RUDY...



d
Red Fox - stitchingcards.com
- Rudy ojciec...
- Ludy ocieć...
- Rudy dziadek...
- Ludy dziadek...
- Rudy ogon...
- Ludy ogon...
- To mój spadek...
- To mój śpadek...
- A ja jestem...
Dwulatek zamiast powtórzyć, patrzy na mnie zdziwiony, mówię więc jeszcze raz:
- A ja jestem...
Dwulatek patrzy na mnie z jeszcze większym zdziwieniem i mówi:
- Ciocia Nanetka!

I tak właśnie uczyłam się z moim małym kiedyś Siostrzeńcem (obecnie gimnazjalistą) wierszy Brzechwy.

A skoro już o dzieciach mowa, to może pokusimy się o wysłanie karteczki do Kropeczki? Do Kropeczki, czyli malutkiej Lileczki, która walczy z nowotworem mózgu. Więcej o Kropeczce poczytacie tutaj. Adres Lilki:


Liliana Borkowska
ul. Dzielna 11 blok 12 m 14
97-300 Piotrków Trybunalski

A skoro wyślemy karteczki do Kropeczki, to może znajdziemy jeszcze jedną i wyślemy ją do Tomka, który walczy z białaczką? Tomek 18 listopada kończy sześć lat, a więcej o nim można poczytać tutaj i tutaj. Wiem, trochę późno o tym piszę, ale kartki pewnie będą do niego przychodzić nawet po terminie. Adres Tomka:


Tomasz Adamczuk
ul. Norwida 9/9
77-400 Złotów


I książka - czwarta część cyklu W poszukiwaniu straconego czasu Marcela Prousta, czyli Sodoma i Gomora. 



Do miłego  :-)

środa, 9 listopada 2016

PARABÉNS!

Kliknij tutaj ;-)
Pegasus - stitchingcards.com
"Parabéns", czyli z portugalskiego na nasze "gratulacje" i kolejny Pegaz robiony na szybkie zamówienie znajomej z pracy, która upodobała sobie ten wzór. Zamówienie na tak zwane wczoraj, więc i kolory na zdjęciu robionym wieczorem przy sztucznym świetle przekłamane - Pegaz jest wyhaftowany perłową muliną DMC i metalizowaną srebrną nicią Metalux, tło granatowe i srebrne, napis - czerwona metalizowana nić Metalux. Gratulacje należą się również mojej lekarce rodzinnej.  Z jakiego powodu - przeczytacie niżej.

Książkowo zmiana dekoracji - czytam obecnie czwartą część cyklu W poszukiwaniu straconego czasu Marcela Prousta, o jakże intrygującym tytule Sodoma i Gomora. 


Odebrałam wynik badania na obecność krztuścowych przeciwciał, na które skierował mnie pulmonolog. Wynik jaki jest, każdy widzi.
 

Każdy, oprócz mojej lekarki rodzinnej, która nie wie, jak go zinterpretować, choć wynik jest oczywisty i potwierdzony przez pulmonologa, bo raz, że z krztuścem nigdy się nie spotkała, a dwa - krztusiec jest chorobą wieku dziecięcego, więc nie mogłam na niego zachorować, a poza tym nie istnieje, gdyż został opanowany szczepionkami. I tyle było rozmowy, a wizyta skończyła się bardzo szybko i w dość dziwnych okolicznościach - gdy ubierałam się po badaniu, ktoś zapukał do gabinetu i wszedł. Lekarka w pierwszej chwili poprosiła, żeby nie wchodził, ale gdy okazało się, że to jedna z pracownic przychodni z wynikiem EKG pacjenta, wpuściła ją, kazała jej usiąść i zaczekać, a mi wręczyła recepty - to było bardzo wymowne. Nic to, podczas styczniowej wizyty już na spokojnie oświecę panią doktor co do tego, że i dorośli na krztusiec chorują, o czym można przeczytać chociażby tutaj i jeszcze w kilku innych miejscach (kliknij), a dla tych, którzy nie wiedzą, jak krztusi krztusiec  - film na YT - po nim powinny automatycznie wyświetlić się kolejne, ale nie oglądajcie tego przy jedzeniu.

I jak w takiej sytuacji nie zacytować Prousta z czytanego właśnie tomu: 
"Lekarze (nie mówię tu oczywiście o wszystkich i nie zapominam o wspaniałych wyjątkach) są przeważnie bardziej zirytowani, bardziej podrażnieni naruszeniem ich werdyktu, niż radzi z jego spełnienia."
Na leczenie jest już niestety za późno - teraz mogę sobie tylko pokaszleć, bo odpowiedni antybiotyk (żaden z trzech, które dostałam) podaje się w ciągu pierwszych dwóch tygodni od wystąpienia objawów, ale i tak ich nie łagodzi (swoje trzeba wykaszleć), tylko skraca czas choroby.

Do miłego :-) 

środa, 2 listopada 2016

WAZONIK

Kliknij tutaj ;-)
Jakoś nie mam weny do pisania. Pokażę więc tylko jedną z kartek przygotowanych na październikowy etap zabawy Kartki przez cały rok 2016 zorganizowanej przez Anię z Ręcznych Robótek Anny.  

Flower Vase - stitchingcards.com 
Książkowo bez zmian - nadal Proust i Strona Guermantes, czyli trzecia część cyklu W poszukiwaniu straconego czasu.


Do następnego :-)