środa, 31 maja 2017

KWIATKI NA DZIEŃ MATKI 2017

Kliknij tutaj :-)

Floral Basket - pricknstitch.com

Kwiatki na Dzień Matki AD 2017 zgodnie z instrukcją wykonania miały być cekinowe, ale skoro po zrobieniu kartki na majowy etap Kwiatowej Wymianki Kartkowej w Misiowym Zakątku zostało mi trochę drobnych fioletowych kwiatków, to właśnie nimi postanowiłam wypełnić koszyk, zwłaszcza że moja Mama bardzo lubi ten kolor i nawet udało mi się uchwycić go na zdjęciu. Napis podpatrzyłam u danfi we wpisie Dla Mamy, ale nieco go zmieniłam - wydaje mi się, że  słowo "stworzył" brzmi lepiej niż "wynalazł".

Książkowo powrót do przeszłości, czyli

Dzieje Koszalina. T. 2, Po 1945 roku / pod red. nauk. Bogusława Polaka. -    Koszalin : Koszalińska Biblioteka Publiczna im. Joachima Lelewela przy współpracy Archiwum Państwowego, Muzeum, 2016.
Tom pierwszy czytałam rok temu i podobnie jak wtedy, teraz też czytam w wersji elektronicznej, bo przez swoją wielkość i objętość papierowe wydanie nie jest zbyt wygodne w czytaniu, choć widoczny na zdjęciu służbowy egzemplarz mocno kusi mnie w pracy.

Do poczytania :-) 

środa, 24 maja 2017

SKROMNIE NA KOMUNIĘ

Kliknij tutaj :-)
Girl Praying - stitchingcards.com
Patrzę na tę kartkę i patrzę i myślę sobie, że skromniej już się chyba nie da (da się), ale właśnie na taką skromną kartkę miałam ochotę. Komunia co prawda w najbliższą niedzielę, ale że ani adresatka, ani jej rodzina tutaj nie zagląda, to mogę pokazać.

Jak udała się Wam Noc Muzeów? Oczywiście, jeśli brałyście w niej udział. Moja udała się tak sobie. Z planowanych trzech miejsc (Małe Muzeum w Fabryce Zabawek "Kolor-Plusz", Muzeum Sztuki Książki, Archiwum Państwowe) odwiedziłam tylko Małe Muzeum, które okazało się być naprawdę małe - kilka gablot z figurkami występującymi w pierwszych animacjach produkowanych przez łódzki SE-MA-FOR, w tym pierwsza figurka Misia Uszatka, pozostała część ekspozycji to wypełniona maskotkami niewielka hala produkcyjna, pracująca 24 godziny na dobę, również podczas zwiedzania.

Choć Muzeum malutkie,...
...to i tak nie chciało mi się z niego wychodzić.
Z Małego Muzeum pojechałam do Muzeum Sztuki Książki i tu spotkała mnie niespodzianka - wejścia do Muzeum były trzy, o konkretnych godzinach, a ja przyszłam pomiędzy drugim a trzecim i nie chciało mi się czekać prawie godzinę, wróciłam więc do domu. Nie ukrywam, że byłam tym faktem rozczarowana, bo jeszcze w piątek zaglądałam na ich stronę i nie było tam żadnej informacji na ten temat. Już po fakcie znalazłam ją na FB, a tam nie zawsze zaglądam. No trudno, jeśli Muzeum Książki będzie brało udział w przyszłorocznej Nocy, to od niego zacznę. Archiwum Państwowe odpuściłam, gdyż tym razem nie przygotowało specjalnych atrakcji, tylko zwykły dzień otwarty - atrakcje zostawiło na Noc Archiwów, która odbędzie się 15 czerwca. A Wy jakie ciekawe miejsca odwiedziłyście?

Czytelniczo bez zmian - Gra w klasy Julio Cortázara - już bliżej końca niż dalej i przy dobrych wiatrach powinnam skończyć ją do przyszłej środy.


Do poczytania :-)

środa, 17 maja 2017

PUPA

Kliknij tutaj :-)
Back - stitchingcards.com
Pupa, czyli kartka z trzyletnim stażem zrobiona na urodziny młodszego Brata i prezentowana już na moim drugim blogu - Obrazki z szycia wzięte.

Czytelniczo bez zmian - Gra w klasy Julio Cortázara


Czytam teraz część zatytułowaną Z różnych stron (Rozdziały, bez których można się obejść). Ważne są wtedy, gdy czyta się książkę według zamieszczonego klucza, jednak gdy czyta się tak jak ja w tej chwili, czyli od pierwszego do ostatniego rozdziału, wydają się nie mieć ze sobą związku, są jak wyrwane z kontekstu zapiski i momentami mam ochotę odpuścić je sobie, choć w rzeczywistości są uzupełnieniem tego, o czym czytało się w pierwszych pięćdziesięciu sześciu rozdziałach.

W sobotę Noc Muzeów - wybieracie się? Chciałabym wreszcie odwiedzić Małe Muzeum w Fabryce Zabawek "Kolor-Plusz", Muzeum Sztuki Książki - funkcjonujące w Wydawnictwie Artystycznym,  w którym dokładnie pół życia temu miałam okazję przez kilka tygodni pracować i uczyć się sztuki introligatorstwa artystycznego -  w tamtym czasie Wydawnictwo to mieściło się w budynku Archiwum Państwowego, które też mam zamiar odwiedzić w ramach tej imprezy. Natomiast moja instruktorka od filcowania, w siedzibie naszego Muzeum, tuż obok którego mieszkam, będzie prowadziła warsztaty etnograficzne.

Do poczytania :-)

środa, 10 maja 2017

AQUILEGIA, CZYLI ORLIK

Kliknij tutaj :-)
Bookmark WM Columbine - stitchingcards.com
(po naszemu orlik)
Honorato - kolejny bukiecik dla Ciebie, tym razem orliki, również w naszym ulubionym kolorze. Mam nadzieję, że i ten poprawi Ci nastrój. Co do wiosny, to wczoraj u mnie było i słońce i deszcz i śnieg i grad i wiatr i zimnica, a ja do pracy wybrałam się pieszo w ramonesce - na szczęście w obie strony szłam w słońcu. 

Gdy patrzy się na obecną pogodę aż trudno uwierzyć, że 10 maja 2000 roku (również środa) był upalny. Dobrze pamiętam ten dzień, gdyż krążyłam wtedy między urzędem pracy a moim poprzednim miejscem pracy załatwiając ostatnie formalności związane z przyjęciem na staż absolwencki, który po jakimś czasie zaowocował umową o pracę.

Czytelniczo bez zmian - Gra w klasy Julio Cortázara. Kończę 56 rozdział - ten, na którego końcu znajdują się trzy gwiazdki oznaczające koniec powieści, ale oczywiście czytam dalej. 


Cóż mogę napisać o tych pięćdziesięciu sześciu przeczytanych rozdziałach? Były momenty trzymające w napięciu, jak na przykład wtedy, gdy zmarło dziecko Magi i wiedzieli o tym wszyscy zgromadzeni w mieszkaniu, tylko nie ona (prawdę mówiąc, wątek dziecka Magi od początku trzymał mnie w napięciu). Były zaskakujące zwroty akcji, jak na przykład wtedy, gdy stara pianistka z niespełnionymi ambicjami policzkuje Oliveirę za to, że zaproponował jej nocleg w hotelu, choć zrobił to w dobrej wierze, gdyż skarżyła mu się, że przez upodobania swojego współlokatora nie będzie miała gdzie spać - zastanawiam się, czy ona przypadkiem nie była bezdomna? Ciekawy w formie był rozdział 34, który tak naprawdę zawiera w sobie dwa różne teksty przeplatające się ze sobą i który należało czytać co drugą linijkę, albo najpierw trzeba było przeczytać jak leci, później co drugą linijkę, za jednym razem parzystą, za kolejnym nieparzystą. Był też trudny dla mnie moment w czytanym właśnie 56 rozdziale, gdy Oliveira uroił sobie, że jego przyjaciel chce go zabić i żeby mu to utrudnić, plótł w swym pokoju misterną sieć z nici, a na podłodze rozstawiał wypełnione wodą miednice i inne naczynia i rozsypywał kulkowce. Trudne to było dla mnie z tego względu, że bardzo bliska mi osoba od czasu do czasu miewa stany lękowe i wywołało to we mnie wspomnienie tych chwil.

Do poczytania :-)

środa, 3 maja 2017

SZAFRAN

Kliknij tutaj :-)
Kartka zrobiona w ramach kwietniowego etapu Kartkowej Wymianki Kwiatowej organizowanej przez Lidkę/Czarną Damę z Misiowego Zakątka, w którym królował szafran, czyli krokus. Z jednej strony bardzo mnie to ucieszyło, bo kocham fiolet (jeden z kolorów, w jakim występują krokusy), a jednocześnie też zmartwiło, bo ani jeden z moich ulubionych dostawców wzorów nie ma krokusów w ofercie i byłam zmuszona wzór znaleźć tam, gdzie szukać nie lubię, czyli na Pintereście. Z Pinterestu nie lubię korzystać choćby dlatego, że to straszny pożeracz czasu, nie mówiąc już o pozostawiającej wiele do życzenia jakości wydrukowanych wzorów, że o prawach autorskich nie wspomnę. 

Czytelniczo bez zmian - Gra w klasy Julio Cortázara.


Do poczytania :-)